KATEGORIE
SONDA
Jak szukać dobrego prawnika?
Najpopularniejsze
- Na skróty
Uwaga! Publikacja archiwalna
Oznacza to, że od czasu jej opublikowania pojawiły się zmiany aktów prawnych, mogące wpływać na aktualność poniższej treści. SerwisPrawa.pl nie aktualizuje automatycznie wszystkich publikowanych tekstów zgodnie z obowiązującymi aktami prawnymi.
Jeżeli interesuje Cię uaktualnienie poniższego tekstu pod kątem obowiązującego stanu prawnego - kliknij w link (funkcja dostępna tylko dla zarejestrowanych Użytkowników).
Oznacza to, że od czasu jej opublikowania pojawiły się zmiany aktów prawnych, mogące wpływać na aktualność poniższej treści. SerwisPrawa.pl nie aktualizuje automatycznie wszystkich publikowanych tekstów zgodnie z obowiązującymi aktami prawnymi.
Jeżeli interesuje Cię uaktualnienie poniższego tekstu pod kątem obowiązującego stanu prawnego - kliknij w link (funkcja dostępna tylko dla zarejestrowanych Użytkowników).
Inwestorzy chwytają się każdej iskierki nadziei
Kategoria:
Giełda
Polecane kancelarie:
|
Bankowość, Finanse, Inwestycje
Obsługa prawna banków i spółek
Szkolenia - przeciw. praniu pieniędzy
|
Porady prawne dla firm i instytucji
Prawo handlowe
Egzekucja należności
|
Sierpień kończy się w kiepskich nastrojach. Dziś pesymizm przeważał niemal przez cały dzień. Jednak o tym, jak bardzo inwestorzy tęsknią za sygnałami, niosącymi choćby cień optymizmu, świadczy reakcja na informację o większym niż się spodziewano wzroście indeksu cen domów za oceanem. Wzrósł on o 4,2 proc., podczas gdy liczono na zwyżkę o 3,5 proc. Skala spadków na europejskich parkietach błyskawicznie się zmniejszyła, a kontrakty na amerykańskie indeksy wyszły niemal „na zero”. Minimalnie gorszy, niż się spodziewano odczyt wskaźnika aktywności gospodarczej w rejonie Chicago nikogo nie zdeprymował, a znacznie lepszy od oczekiwań indeks zaufania amerykańskich konsumentów poprawę nastrojów inwestorów ostatecznie utwierdził. Euforii nie było, ale w obecnych warunkach nawet powstrzymanie spadków można uznać za sukces.
Handel na warszawskiej giełdzie zaczął się we wtorek w kiepskich nastrojach. Trudno było oczekiwać optymizmu po sporych poniedziałkowych stratach na Wall Street i sięgającym niemal 3,6 proc. dzisiejszym tąpnięciu w Japonii. Indeks naszych największych spółek tracił na otwarciu 1,5 proc., a WIG zniżkował o 1 proc. Tradycyjnie już lepiej radziły sobie wskaźniki małych i średnich firm, spadając po 0,3-0,4 proc. W ciągu dnia skala spadków minimalnie się zmniejszyła, jednak zmiany były niewielkie. WIG20 przez większą część sesji trzymał się w pobliżu 2380 punktów, zaś rozpiętość wahań sięgała zaledwie 15 punktów. Nasz rynek nie reagował na niewielką poprawę sytuacji na głównych giełdach europejskich, jaką można było dostrzec przed południem. Spośród największych spółek najmocniej, o ponad 2 proc., zniżkowały walory BZ WBK i Lotosu. Po ponad 1,5 proc. w dół szły akcje KGHM, Pekao i PKN Orlen. W ciągu niespełna godziny prawdziwą metamorfozę przeszło nastawienie inwestorów do papierów Telekomunikacji Polskiej. Na początku sesji wyprzedaż zepchnęła ich kurs o 1,4 poniżej poziomu poniedziałkowego zamknięcia, po kilkudziesięciu minutach zyskiwały one ponad 1 proc. i nie był to jednorazowy wyskok. Lepsze dane zza oceanu radykalnie poprawiły nastroje na naszym rynku. WIG20 zniwelował cały poprzedni spadek i zdołał powrócić nad kreskę. Ostatecznie zyskał 0,71 proc., indeks szerokiego rynku wzrósł o 0,55 proc., a mWIG40 zwiększył swoją wartość o 0,81 proc. Jedynie wskaźnik najmniejszych spółek zniżkował o 0,25 proc. Obroty wyniosły prawie 1,6 mld zł.
Giełdy zagraniczne
W poniedziałek byki na Wall Street starały trzymać resztki fasonu jedynie w pierwszych minutach handlu. Po piątkowych wzrostach nie było jednak ani śladu, a indeksy szybko poszły w dół bez szczególnych powodów. Ściślej rzecz biorąc bez nowych powodów, bo tych nieco starszych nie brakuje. I to pamięć o nich zdominowała nastroje na rynku. Dow Jones, tracąc 1,4 proc., zdołał utrzymać się minimalnie nad poziomem 10 tys. punktów. S&P500 spadł o prawie 1,5 proc. i znalazł się poniżej 1050 punktów. Jeśli kolejne dane makroekonomiczne nie przyniosą choćby cienia optymizmu, trzeba się liczyć z ponownym testowaniem wsparcia w okolicach 1040 punktów. „Decydującego starcia” można się spodziewać w piątek, gdy publikowane będą dane o zmianie liczby miejsc pracy w sektorze pozarolniczym.
Rozstrzygnięcie losów koniunktury na tokijskiej giełdzie jest całkiem bliskie, niewykluczone, że dokonało się już dziś. Nikkei stracił 3,55 proc., zbliżając się jednym ruchem w okolice poziomu najniższego od kwietnia ubiegłego roku. Z niedawnego odbicia wyszły nici i droga do dalszych spadków wydaje się nieunikniona. Tym bardziej, że powody są bardzo poważne. Wskaźnik aktywności gospodarczej spadł do 50,1 punktu, czyli znalazł się niemal na granicy dzielącej rozwój od zapaści. Na większości pozostałych parkietów azjatyckich także przeważały spadki, choć ich skala nie była aż tak duża. Shanghai B-Share zniżkował o 0,7 proc., a Shanghai Composite o 0,5 proc. Indeks w Hong Kongu spadł o 1 proc., a na Tajwanie zniżka sięgnęła 1,6 proc.
Inwestorzy w Europie nie mieli wyjścia i zareagowali na poniedziałkowe spadki na Wall Street w jedyny możliwy sposób. Indeksy w Paryżu i Frankfurcie zaczęły dzień od spadków po 1,3 proc. Wskaźnik w Londynie tracił 0,8 proc. Kiepskie nastroje utrzymywały się przez większą część dnia, choć byki próbowały zmniejszyć skalę strat. Szło to nie najlepiej. DAX nie był w stanie wrócić nad poziom 6900 punktów. Coraz bliżej mu za to do dołków z początku czerwca i lipca. Brakowało do nich zaledwie około 60 punktów.
Na parkietach naszego regionu dzień także upłynął pod znakiem spadków, jednak nie były one zbyt duże. Moskiewski RTS tracił 1,5 proc., jednak w Bukareszcie i Pradze indeksy zniżkowały po 1 proc., a w Budapeszcie i Sofii o zaledwie 0,1 proc. Poniedziałkową siłę wskaźnik giełdy ateńskiej dziś z nawiązką „odchorował”, zniżkując przed południem o prawie 2 proc. Lepsze niż się spodziewano informacje z amerykańskiego rynku nieruchomości, minimalnie gorszy od oczekiwań wskaźnik aktywności gospodarczej w rejonie Chicago i wreszcie wzrost indeksu zaufania konsumentów poprawiły nieco nastroje europejskich inwestorów. O euforii nie było jednak mowy. Tuż po godzinie 16.00 CAC40 i FTSE zdołały wrócić w okolice poniedziałkowego zamknięcia, a DAX tracił zaledwie 0,1 proc.
Waluty
Poniedziałkowa tendencja spadkowa euro wobec dolara była kontynuowana jeszcze dziś rano. Skończyła się dynamicznym odreagowaniem, gdy kurs wspólnej waluty dotarł do 1,262 dolara. W południe sięgał już 1,269 dolara. Ruchy na rynku walutowym kształtowane są przez nastroje na giełdach i nastawienie inwestorów do ryzyka. Ten ostatni czynnik wyraźnie premiuje dolara, jena i franka. Widać było to bardzo wyraźnie w poniedziałek i dziś przed południem. Odczuła to dość mocno nasza waluta. Jeszcze w piątek wieczorem dolara na rynku międzybankowym można było kupić po 3,1 zł. W poniedziałek „zielony” był droższy już o prawie 5 groszy, a dziś trzeba był płacić za niego niemal 3,18 zł. Kurs euro skoczył dziś do 4,01 zł. Za franka trzeba było płacić 3,11 zł, choć złoty podejmował próby zmniejszenia strat.
Podsumowanie
Po poniedziałkowej poprawie dziś rano byki znów straciły z oczu 2400 punktów w przypadku indeksu naszych największych spółek i 42 tys. punktów dla wskaźnika szerokiego rynku. Trzymały się jednak dzielnie, nie pozwalając na zbytnie oddalenie się od tych poziomów. Taka strategia dała efekty, gdy okazało się, że informacje płynące zza oceanu przyniosły cień optymizmu. WIG20 z outsidera europejskich parkietów jednym skokiem znalazł się w czołówce. Ustępował jedynie indeksowi w Budapeszcie, a kluczowe poziomy wsparcia znów się obroniły.
Roman Przasnyski
Główny Analityk Gold Finance
Powyższy tekst jest wyrazem osobistych opinii i poglądów autora i nie powinien być traktowany, jako rekomendacja do podejmowania jakichkolwiek decyzji związanych z opisywaną tematyką. Jakiekolwiek decyzje podjęte na podstawie powyższego tekstu podejmowane są na własną odpowiedzialność.
O Gold Finance
Gold Finance to jedna z największych firm doradztwa finansowego w Polsce. Specjalizujemy się w profesjonalnym doradztwie kredytowym i inwestycyjnym, pomagamy dobrać najlepiej dopasowaną do potrzeb klienta formę oszczędzania oraz leasingu. Naszymi największymi atutami są bogata oferta produktów wiodących instytucji finansowych oraz profesjonalna kadra doradcza posiadająca wieloletnie doświadczenie w bankowości. Kapitał Gold Finance jest w 100% pochodzenia polskiego, co umożliwia prowadzenie usługi niezależnego doradcy działającego zgodnie z potrzebami klienta. Gold Finance posiada obecnie 29 oddziałów własnych i franczyzowych. W planach na najbliższe 3 lata przewidujemy otwarcie 46 oddziałów na terenie całej Polski. Wychodząc naprzeciw potrzebom rynku powołaliśmy dwie nowe marki: „Star Finance - Salon Finansowy” oraz „Grande Soldi - inny wymiar finansów”. Star Finance jest odpowiedzią na rosnące zapotrzebowanie na usługi finansowe w małych i średnich miejscowościach, gdzie mieszkańcy mają utrudniony dostęp do usług profesjonalnego doradztwa finansowego. W ramach ekspansji Star Finance w ciągu najbliższych 3 lat planuje otwarcie 1000 salonów finansowych. „Grande Soldi” to model współpracy przeznaczony dla osób już prowadzących działalność doradczą, wspierający i uzupełniający ich ofertę o nasze produkty i usługi. W styczniu 2007 roku Gold Finance zostało wyróżnione tytułem Euromarka za zapewnianie kompleksowej obsługi klientów we wszystkich obszarach. Doradca Gold Finance został również przyjęty do międzynarodowej niezależnej organizacji Million Dollar Round Table, która zrzesza najlepszych specjalistów z branży doradztwa finansowego z 76 krajów. Przynależność do tej elitarnej organizacji uznawana jest na całym świecie za gwarancję najwyższej jakości obsługi w sektorze finansowym. Firma Gold Finance należy także do Związku Firm Doradztwa Finansowego zarejestrowanego w 2008 roku.
| Data: | 2010-09-01 |
| Autor/źródło: | Gold Finance |
| Kategoria: | Giełda |
Zobacz także
Aktualności |
Artykuły |
ZAPYTAJ PRAWNIKA
Nie znalazłeś wzoru umowy?
Masz problem prawny?
już od 49,99 zł
Wyślij nam pytanie wyceny
- to nic nie kosztuje
Płacisz tylko za gotową odpowiedź
- to nic nie kosztuje
Płacisz tylko za gotową odpowiedź




Komentarze
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Skomentuj pierwszy!