Poprosiłam spółdzielnię, w której mam wykupione mieszkanie o wyznaczenie miejsca na zainstalowanie klimatyzatora zewnętrznego. Swoją prośbę motywowałam tym, iż moje mieszkanie znajduje się na poddaszu i niemalże cała powierzchnia ścian stanowi dach blaszany, który latem nagrzany nie pozwala obniżyć temperatury w pomieszczeniach poniżej 28 stopni C. Po ok. 3 tygodniach otrzymałam odpowiedź, iż spółdzielnia nie wyraża zgody na umieszczenie klimatyzatora z uwagi na brak możliwości jego montażu bez trwałego uszkodzenia ściany i odprowadzenia skroplin oraz podany został przepis (Dz. U. Nr 75, poz. 690 z póź. zm.), który stanowi, że instalowanie w pomieszczeniu urządzenia, w szczególności zużywające powietrze, nie mogą wywoływać zakłóceń ograniczających skuteczność funkcjonowania wentylacji. Wydaje mi się ta odpowiedź niedorzeczną, gdyż posiadam w swoim mieszkaniu dwie ściany, które całkowicie nadają się do montażu takiego urządzenia, a wybrany przeze mnie model całkowicie odpowiada Polskim Normom dotyczącym akustyki i wentylacji, oraz ma on zainstalowany pojemnik do zbierania skroplin, który osobiście, co pewien czas będę opróżniać. Przedsięwzięcie chcę przeprowadzić na swój własny koszt, więc nie rozumiem stanowiska spółdzielni. Czy odpowiedź mojej spółdzielni mieszkaniowej jest zgodna z prawem? Czy mam prawo we własnym lokalu zainstalować klimatyzator?